Tegoroczne Mistrzostwa Świata Seniorów w Szanghaju to już piąta główna impreza wioślarska seniorów na kontynencie azjatyckim w ostatnich 20 latach (oprócz IO 2008 i 2020, także MŚ 2005 i 2013). Główna impreza sezonu na innym kontynencie to zawsze duże wyzwanie logistyczne dla Związku związane m.in. z wcześniejszym wysłaniem łodzi i sprzętu oraz organizacją zgrupowania aklimatyzacyjnego dla reprezentacji.
Do Chin reprezentacja Polski dotarła 7 września w 41 osobowym składzie, w którym znalazło się 29 zawodniczek i zawodników startujących w składzie sześciu osad. W miejscowości Yangzhou w ośrodku Deep Dive zaplanowane było 11-dniowe zgrupowanie aklimatyzacyjne, gdzie nasza reprezentacja miała do dyspozycji kompleksowo wyposażony wioślarski ośrodek przygotowań.
Trzy dni przed rozpoczęciem mistrzostw reprezentacja przeniosła się do Szanghaju i została zakwaterowana w hotelu Oriental Land przy samym torze regatowym, gdzie oprócz naszej, zakwaterowana była tylko reprezentacja gospodarzy.
Zgodnie z przewidywaniami przez praktycznie cały pobyt w Chinach panowały upały ponad 30 stopni, które w połączeniu z wysoką wilgotnością były bardzo dokuczliwe. Z pewnością dzięki odpowiednio zaplanowanej i długiej aklimatyzacji oraz pracy sztabu medycznego i odpowiedzialnej postawy zawodników dotyczącej żywienia i nawadniania udało się wszystkim uniknąć problemów zdrowotnych.
Mistrzostwa Świata odbyły się w dniach 21- 28. września, a brały w nich udział 52 reprezentacje. Szanghaj do tej pory nie miał dużych doświadczeń w organizacji światowych imprez wioślarskich, a ostatnią największą imprezą były Akademickie Mistrzostwa Świata w 2018 r.
W obecnym sezonie World Rowing dokonała rewolucji w systemie progresji, rezygnując całkowicie z rozgrywania repasaży. Z jednej strony zmiana wymusza konieczność osiągania możliwie najlepszego czasu już w przedbiegu, co podnosi atrakcyjność każdego biegu, ale jednocześnie zachodzi ryzyko, że przy nierównych warunkach wietrznych zasady progresji mogą okazać się niesprawiedliwe.
Poniżej ocena startu poszczególnych polskich osad:
Czwórka podwójna kobiet - Barbara Jęchorek (Posnania RBW Poznań), Zuzanna Lesner (AZS AWF Gorzów Wlkp.), Anna Khlibenko (AZS AWFiS Gdańsk) i Julia Rogiewicz (MKS Dwójka Warszawa).
To najmłodsza osada w całej stawce w swojej konkurencji, a połowa osady jeszcze w następnym sezonie będzie "młodzieżowa". Najpierw nie do końca udane ME w Płowdiw, a następnie brązowy medal na zawodach PŚ w Lucernie "zaostrzyły apetyt" na dobry wynik na głównej imprezie sezonu. Niestety pierwszy start zadecydował, że zabrakło zaledwie 0,34 sek. do upragnionego finału MŚ. Jednak zwycięstwo w finale B w dobrym stylu potwierdza dobry kierunek pracy trenera Przemysława Koneckiego i całej grupy oraz pozwala z optymizmem patrzeć na budowę osady kobiecych wioseł krótkich w olimpijskiej perspektywie. Jesteśmy na dobrej drodze do odbudowy potencjału seniorskiej osady, tym bardziej, że w młodszych kategoriach wiekowych mamy sporą grupę ambitnych i już utytułowanych zawodniczek.
Ósemka kobiet - Rozalia Linowska (AZS AWFiS Gdańsk), Weronika Ludwiczak (RTW Lotto Bydgostia), Kornelia Mattik (CHTW Chełmża), Kamila Jasińska (AZS AWF Kraków), Julia Hakobyan (AZS UMK Toruń), Paulina Ziętarska (AZS UMK Toruń), Anna Potrzuska (AZS AWFiS Gdańsk), Barbara Stępień (AZS AWF Kraków), sterniczka Julia Wiśniewska (RTW Lotto Bydgostia).
Po ubiegłorocznym scaleniu grupy kobiet (wiosła krótkie, długie, była waga lekka) trenerzy Przemysław Konecki (trener główny) i Wojciech Gutorski (trener asystent) wyselekcjonowali kobiece osady na ten sezon. Do szkolenia ósemki kobiet i międzynarodowych startów polskie wioślarstwo powróciło po kilkunastu latach przerwy. Po długich przygotowaniach i obiecującym starcie w Lucernie wszyscy byliśmy ciekawi występu w Szanghaju. W składzie osady znalazły się zarówno zawodniczki bardzo doświadczone, wracające do reprezentacji po macierzyńskiej przerwie jak też debiutujące na seniorskim poziomie w MŚ. Niestety w Szanghaju naszej osadzie zabrakło sporo w walce o finał A, w której zameldowały się najlepsze osady na świecie. Polki, w finale B w pokonanym polu pozostawiły jedynie wyraźnie najsłabsze w stawce Chinki. Chociaż determinacji i zaangażowania naszym zawodniczkom nie sposób odmówić, to dziewiąte miejsce na świecie, a przede wszystkim dystans do najlepszych, pozostawia niedosyt. Konieczne są dalsze wysiłki dla podnoszenia indywidualnego poziomu zawodniczek oraz kontynuowanie pracy nad budowaniem żeńskiej osady długowiosłowej jako długoterminowego i perspektywicznego celu także dla wioślarek w młodszych kategoriach wiekowych.
Ósemka mężczyzn - Szymon Tomiak (AZS AWFiS Gdańsk), Kazimir Ziven Kujda ( AZS AWF Warszawa), Tomasz Lewicki (Lotto Bydgostia), Mateusz Wilangowski (Wisła Grudziądz), Emilian Jackowiak (AZS AWF Gorzów Wlkp.), Oskar Streich (AZS UMK Toruń), Jerzy Kaczmarek (Posnania RBW Poznań), Michał Szpakowski (Posnania RBW Poznań), Magdalena Ładna (sterniczka - AZS Szczecin).
Polska męska ósemka od tego sezonu pod wodzą trenera Piotra Bulińskiego, podobnie jak kobieca, powróciła na międzynarodowe tory po latach przerwy. Proces selekcji do osady i prowadzonych przygotowań do MŚ przebiegał pomyślnie, więc z nadziejami czekaliśmy na ostateczny sprawdzian na głównej imprezie. Zajęte czwarte miejsce w swoim silnie obsadzonym przedbiegu, dzięki osiągnięciu łącznie piątego czasu obu wyścigów, dało naszej osadzie awans do finału A. W finałowej rozgrywce znalazła się ona w gronie trzech osad walczących do samego końca o miejsca 4-6. Ostatecznie nasi zawodnicy zajęli szóste miejsce w finale, tracąc niewiele do osad Włoch i Australii. Pierwszy sezon budowy naszej osady należy uznać za udany, zaś osiągnięty wynik z pewności zmotywuje, szczególnie młodszych jej członków, do podnoszenia swojego mistrzostwa sportowego, zaś pozostałym zawodnikom, nie tylko długowiosłowym, da powód do podjęcia walki o znalezienie się w składzie tej "królewskiej" konkurencji.
Męskie "krótkie wiosła" od wielu lat kierowane przez trenera Aleksandra Wojciechowskiego, przy wsparciu trenerów Roberta Sycza i Rafała Dziekońskiego, w tym roku przeszły kolejną ewolucję, która od razu przyniosła podwójny sukces. W reprezentacyjnym szkoleniu do grona trójki medalistów olimpijskich z Paryża dołączyła czwórka młodzieżowych mistrzów świata z poprzednich dwóch lat. Z tej mistrzowskiej mieszanki trenerzy stworzyli dwie osady, które stanęły przed zadaniem walki o najwyższe sportowe cele.
Dwójka podwójna mężczyzn - Mirosław Ziętarski (AZS UMK Toruń), Mateusz Biskup (Lotto Bydgostia).
Obaj zawodnicy po wielu latach wspólnego wiosłowania, nadal w pełni zdeterminowani i głodni sukcesu, powrócili do dwójki podwójnej, w której już dwukrotnie stawali na podium MŚ (2017, 2019). Sezon rozpoczęli od złotego medalu ME pokonując aktualnych mistrzów olimpijskich. W Szanghaju również doskonale poradzili sobie z rywalami zachowując stalowe nerwy przy okazji odwoływanych i przekładanych przedbiegów oraz zmiennych i bardzo nierównych warunków pogodowych w półfinale. Finałowy wyścig to był sportowy popis naszej osady, która po objęciu prowadzenia tuż po starcie, nie oddała go do mety, zdobywając zasłużenie po raz pierwszy w historii polskiego wioślarstwa mistrzostwo świata w tej konkurencji!

Czwórka podwójna mężczyzn - Dominik Czaja (AZS AWF Warszawa), Piotr Płomiński (WTW Warszawa), Jakub Woźniak (KW04 Poznań), Konrad Domański (WTW Warszawa).
Nasza odmłodzona osada, już z brązowym medalem tegorocznych ME w Bułgarii, ze sporymi nadziejami jechała na MŚ. Przebieg w Szanghaju nie wypadł jednak naszej osadzie najlepiej. Nieoczekiwana porażka z Niemcami i stosunkowo słaby czas, na tle rywali z pozostałych przedbiegów, mógł wzbudzić niepokój. Wprawdzie panujące na torze zmienne warunki nie pozwalały porównywać się do innych biegów, jednak dopiero dziewiąty czas pierwszej fazy mistrzostw nie był budujący. Męska rozmowa trenerów prowadzących osadę z zawodnikami i wszechstronna analiza przedbiegu, pozwoliły podejść do kolejnego wyścigu z pełną determinacją, zaangażowaniem i nastawieniem na zaprezentowanie pełni możliwości.
Udało się to już w półfinale, w którym polska czwórka przypłynęła tuż za renomowanymi Anglikami, jednak już przed osadą niemiecką, uzyskując łącznie drugi czas półfinałów.
W finale, który zdominowała osada z Włoch, z dużą przewagą zdobywając tytuł mistrzowski, Polacy uznać musieli wyższość, po raz kolejny, także Brytyjczyków. Trzeba jednak podkreślić że w stosunku do pozostałych płynących w finale osad nasza czwórka rozegrała wyścig profesjonalnie, nie dając się zaskoczyć, pewnie zdobywając brązowy medal.
To ogromny sukces tej odmłodzonej osady już w pierwszym roku wspólnych startów. Przez ostatnie 24 lata czwórka podwójna pod wodzą trenera Aleksandra Wojciechowskiego tylko cztery razy nie awansowała do finału MŚ, zawsze była w finale IO i łącznie zdobyła 11 medali na głównych wioślarskich imprezach. Najnowszy skład osady daje nadzieję na powiększenie tego dorobku.
Jedynka mężczyzn - Cezary Litka (AZS AWF Warszawa)
Cezary Litka był w tym roku pełnowartościowym kandydatem do czwórki podwójnej, co potwierdził zdobywając w tej osadzie srebrny medal podczas zawodów Pucharu Świata w Lucernie. W poprzednim sezonie, w tej samej konkurencji, zdobył złoto młodzieżowego championatu świata.
Niestety tegoroczne starty na jedyne zarówno podczas ME w Płowdiw, jak też na MŚ w Szanghaju nie mogą być zaliczone do udanych, jednak trzeba przyznać, że rywalizacja młodzieżowca z najlepszymi skiffistami świata, to wyzwanie które przerosnąć może najmocniejszych. Należy mieć tylko nadzieję, że zebrane doświadczenia pozwolą temu utalentowanemu zawodnikowi pokierować z większą świadomością rozwojem swojej sportowej kariery.
Podsumowanie:
Mistrzostwa w których polska reprezentacja wywalczyła dwa medale, trzy miejsca w finale A i dodatkowo jedno zwycięstwo w finale B, trzeba uznać za bardzo udane. Zajęcie łącznie z Irlandią 7-8 miejsca w punktacji drużynowej, w gronie 26 punktujących drużyn na 52 startujące, lokują polską reprezentację w ścisłej światowej czołówce. Oczywiście grupą, która głównie dostarczyła punkty, była grupa męskich krótkich wioseł, w konfrontacji z najlepszymi na świecie, ponownie udowadniająca swoje mistrzostwo, natomiast grupy krótkich wioseł kobiet i długich męskich potwierdziły obranie właściwej koncepcji budowania zespołów i realizacji przygotowań. 
Obecnie przed całym sztabem szkoleniowym czas na wszechstronną analizę sezonu, wyciągnięcie wniosków, a już wkrótce czas badań i konsultacji, aby nadal wzmacniać potencjał sportowy każdej z grup szkoleniowych oraz otwierać mistrzowskie perspektywy dla najbardziej uzdolnionej i zdeterminowanej wioślarskiej młodzieży.
Andrzej Krzepiński
Zobacz także

World Rowing publikuje nominacje do nagród za 2025 rok
10 gru 2025
Światowa Federacja Wioślarska (World Rowing) opublikowała nominowanych do nagród w World Rowing Awards 2025. W tym gronie zabrakło niestety polskich akcentów. Triumfatorów poznamy podczas gali zaplanowanej na 24 stycznia.
W ostatnich ty...

Aleksander Wojciechowski nominowany w Plebiscycie "Przeglądu Sportowego"!
08 gru 2025
Aleksander Wojciechowski został nominowany do tytułu Trenera Roku 2025 w Plebiscycie "Przeglądu Sportowego" i TVP Sport. Trener główny kadry wioseł krótkich mężczyzn znalazł się wśród pięciu nominowanych szkoleniowców.
Tr...

Kadra wioślarstwa morskiego: powołania na konsultacje szkoleniowe w Górkach Zachodnich
05 gru 2025
Polski Związek Towarzystw Wioślarskich powołuje niżej wymienione osoby na konsultacje szkoleniowe kadry narodowej wioślarstwa morskiego, które odbędą się w dniach 10-14.12.2025 r. w Górkach Zachodnich.
Lista powołanych:Andrzejewska Aleksa...